Działalność rolnicza
Kolejną grupę dochodów stanowią dochody uzyskiwane z tytułu prowadzenia działalności rolniczej. – W tym przypadku sprawa wygląda nie najlepiej – uważa.
– Banki niechętnie patrzą na tego typu dochody. Co prawda sytuacja poprawiła się w momencie przystąpienia Polski do UE i otrzymywania przez rolników dotacji, z reguły jednak przed złożeniem wniosku należy indywidualnie ustalić z bankiem, czy taki dochód zostanie uwzględniony przy wyliczaniu zdolności kredytowej.
Korzystnie jest, gdy kredytobiorca uzyskujący dochody z działalności rolniczej może udokumentować dochód poprzez np. wystawiane faktury dla swoich kontrahentów z tytułu dostaw płodów rolnych. Rzadko zdarza się, aby bank oparł się na zaświadczeniu z odpowiedniego urzędu o tzw. dochodzie z hektara przeliczeniowego, jaki został ustalony dla danej gminy.
Kontrakty marynarskie
W województwach nadmorskich popularnym źródłem dochodów bywają kontrakty marynarskie. Dotyczą one zarówno osób pływających w wielomiesięczne rejsy, jak również personelu pokładowego promów kursujących między Polską a Skandynawią. – Kilka lat temu osoby te były praktycznie pozbawione możliwości uzyskania kredytu hipotecznego – mówi Sylwester Kowalski.
– Na szczęście na rynku pojawiły się oferty banków, które akceptują takie źródło dochodów. Z reguły osoba uzyskująca takie dochody musi udokumentować powtarzalność odbywanych rejsów w ostatnich 24 miesiącach i z takiego właśnie okresu banki wyliczają średniomiesięczny dochód, który jest podstawą do wyliczenia zdolności kredytowej.
Giełda, wygrane, alimenty
Przedstawione wyżej źródła dochodów nie wyczerpują listy wszystkich dochodów, jakie banki są skłonne uwzględniać, określając naszą zdolność kredytową. – Nie wspomnieliśmy chociażby o dochodach kapitałowych z tytułu operacji przeprowadzanych na giełdzie – mówi Kowalski. – Nie jest to jeszcze zbyt popularne źródło dochodów wśród Polaków. Większość osób, które inwestują na giełdzie, traktuje to raczej jako dodatkowe źródło dochodów, pracując lub prowadząc działalność gospodarczą w tym samym czasie. Osiągając takie dochody, nie jesteśmy już bez szans w rozmowie z bankiem o kredycie hipotecznym. Oczywiście nie każdy bank zechce uznać tak zarobione pieniądze jako nasz dochód, ale są banki, gdzie jest to możliwe. – Ta niechęć jest podyktowana przede wszystkim dużą niepewnością, związaną z uzyskiwaniem tego dochodu w przyszłości – uważa Kowalski. – Każdy zdaje sobie sprawę, że dochody uzyskiwane w ten sposób są narażone na dużą zmienność, łącznie z utratą zainwestowanego kapitału.Z tego też powodu banki nie uznają dochodów uzyskanych z wygranych w grach liczbowych czy też kasynach, bowiem klient tak naprawdę nie ma żadnego wpływu na powtarzalność tego dochodu w przyszłości. Podobnie jest w przypadku alimentów wypłacanych na dziecko czy też wszelkiego rodzaju zasiłków, które z założenia mają okresowy charakter i wiadomo z góry (jak w przypadku alimentów), że w pewnym momencie nie będą one wypłacane. Inaczej jest z alimentami zasądzonymi na rzecz małżonka – są banki, które uwzględnią taki dochód.
Nasza wiarygodność
Banki, oceniając wiarygodność klientów, biorą pod uwagę nie tylko wysokość osiąganego w tej chwili dochodu, ale również, a może przede wszystkim starają odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie istnieje prawdopodobieństwo, że dochód osiągany przez kredytobiorcę w chwili obecnej będzie osiągany w przyszłości w wysokości nie mniejszej niż obecnie.Patrząc z perspektywy kilku ostatnich lat, należy jednak przyznać, że banki bardzo mocno uelastyczniły swoją ofertę w zakresie akceptowalnych źródeł osiągania dochodów – twierdzą eksperci Credit House Polska – Doradcy Kredytowi. Czy mogą zaakceptować kolejne? Czas pokaże.
- bardzo słabe
- słabe
- średnie
- dobre
- bardzo dobre























Komentarze (0)