Biznes zgodny z planem

Biznes zgodny z planem

Od dwóch lat prowadzimy w Gryfinie  supermarket Bricomarché z branży „dom i ogród”. Aktualnie rozważamy kolejną inwestycję. Chcemy być zawsze krok do przodu – mówią Paweł i Andżelika Kotlińscy.

Paweł i Andżelika Kotlińscy- Przygoda z Grupą Muszkieterów zaczęła się w 2002 roku. Wtedy z żoną dowiedzieliśmy się o możliwości współpracy z firmą na zasadzie franczyzy. Od początku chcieliśmy działać pod szyldem Bricomarché. Branża budowlana była nam bliższa niż spożywcza. Przez kilka lat prowadziłem hurtownię z artykułami budowlanymi. Znałem zasady działania rynku i jego potencjał. Stwierdziliśmy, że Gryfino będzie dobrym miejscem na inwestycję – mówi Paweł Kotliński, franczyzobiorca Bricomarché.

Na realizację planów Kotlińscy musieli jednak poczekać siedem lat. Gryfino nie było wówczas na mapie ekspansji Grupy Muszkieterów. Mogli skorzystać z oferty biznesu w innym mieście, ale wiązało się to z przeprowadzką. – Nie zdecydowaliśmy się na propozycję Grupy Muszkieterów. Chcieliśmy mieszkać i pracować w Gryfinie. Tutaj skupia się całe nasze życie. Ponadto nie spieszyliśmy się z inwestycją. Mieliśmy zabezpieczenie finansowe, bo oboje pracowaliśmy. Ja nadal prowadziłem firmę, a żona pracowała na etacie. – mówi Paweł Kotliński.

Po siedmiu latach Muszkieterowie zaproponowali małżeństwu współpracę w Gryfinie. Zanim jednak zostali przyjęci do Grupy musieli przejść proces rekrutacji. Wiązało się to z podróżą do Paryża do głównej centrali Muszkieterów, gdzie zapada ostateczna decyzja o przyjęciu w szeregi Grupy nowych franczyzobiorców. Następnie, zanim mogli rozpocząć budowę sklepu, Paweł i Andżelika Kotlińscy przeszli półroczny cykl szkoleń, przygotowujący do otwarcia i zarządzania sklepu. Po tym okresie Kotlińscy mogli przystąpić do realizacji swojej długo wyczekiwanej inwestycji.

Kryzys - pomoc w biznesie

Sklep Bricomarché powstał przy drodze wylotowej w kierunku Szczecina. Według Muszkieterów była to jedna z najlepszych lokalizacji w mieście. W 2008 roku odbył się przetarg na budowę supermarketu, a pół roku później, w kwietniu 2009, roku pierwszy klient zrobił w nim zakupy. – W Polsce trwał kryzys, ale odpowiadało nam, że otworzyliśmy sklep w trudniejszych warunkach. Nie mieliśmy porównania ówczesnej sytuacji z czasami rynkowej prosperity, w przeciwieństwie do wielu innych przedsiębiorców. Dzięki temu nie odczuliśmy dekoniunktury. Zarządzaliśmy sklepem w sposób podyktowany przez kryzys, co było odpowiednią strategią. Dopasowaliśmy się do trudniejszych warunków i od samego początku istnienia na rynku notujemy rosnące obroty – mówi Andżelika Kotlińska.  Obiecujący jest też lokalny rynek, gdzie co prawda jest konkurencja, ale są to mniejsze sklepy niż Bricomarché, którego powierzchnia to ponad 1.400  m². Dodatkowo przed supermarketem stoją dwa namioty, gdzie znajdują się materiały budowlane. Został również wytyczony plac z produktami do ogrodu oraz roślinami. – ok. 90 proc. towaru pochodzi z bazy Grupy Muszkieterów w Poznaniu lub od dostawców współpracujących z centralą. Resztę towaru zamawiamy u niezależnych dostawców, którzy współpracują z firmą – mówi Paweł Kotliński.

Jeden sklep to za mało

Obecnie Paweł i Andżelika Kotlińscy myślą o otwarciu kolejnego supermarketu Bricomarché. Tym razem miejscem inwestycji byłoby inne miasto, ale położone niedaleko Gryfina. – Nie zamierzamy poprzestać wyłącznie na jednym sklepie. Jeżeli tylko nadarzy się okazja będziemy chcieli otworzyć kolejny supermarket, już poza granicami naszego miasta. Na daną chwilę nie pojawiły się propozycje inwestycji w naszej okolicy. Według zasad Grupy możemy starać się tylko o sklep Bricomarché. Jesteśmy wyspecjalizowani w branży „dom i ogród”, więc supermarket spożywczy Intermarché nie wchodzi w grę – mówi Andżelika Kotlińska. Jak dodaje Paweł Kotliński, nie spieszą się z drugą inwestycją. Wiedzą, że na wszystko przychodzi odpowiedni czas, a póki co, mają co robić. Praca w sklepie zajmuje sporo czasu. – Jesteśmy codziennie w sklepie. Nadzorujemy pracę 30 osób, m.in. czterech kierowników działów, księgowych, sprzedawców. Ponadto codziennie należy sprawdzać stan asortymentu, uzupełniać brakujący towar, obserwować zachowania zakupowe klientów – co kupują, a czego nie. Jest mnóstwo czynników, które wpływają na jakość funkcjonowania sklepu, o których stale trzeba pamiętać. Oprócz zarządzania sklepem, dwa dni w tygodniu pracuję na rzecz całej Grupy Muszkieterów, w dziale zakupów materiałów budowlanych, w centrali firmy w Poznaniu. Przystępując do Grupy Muszkieterów, wiedziałem, że oprócz zaangażowania we własny biznes będę zobowiązany do pracy na rzecz całej Grupy. Na tym polega jedna z głównych cech konceptu franczyzowego Muszkieterów. Grupa Muszkieterów jest zrzeszeniem niezależnych przedsiębiorców mających wpływ na politykę całej firmy. Każdy członek Grupy wypełnia podwójną funkcję kierowniczą: z jednej strony jest szefem przedsiębiorstwa, które sam stworzył, z drugiej – pełni funkcję w ramach Grupy – mówi Paweł Kotliński.

Paweł i Andżelika Kotlińscy twierdzą, że w biznesie należy być cierpliwym i konsekwentnie dążyć do celu. Czasem na sukces trzeba czekać latami. Ale warto, bo jego słodki smak jest największą nagrodą za wytrwałość i motorem do dalszych działań.

 

 

 

Oceń artykuł
4,00 / 6 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Opracowanie: Katarzyna Laszczak

Polecamy Ci również

Zobacz także