Czy popyt na wynajem mieszkań faktycznie maleje? Czy nadal opłaca się wynajmować

Czy popyt na wynajem mieszkań faktycznie maleje? Czy nadal opłaca się wynajmować

W ostatnich latach ceny wynajmu mieszkań systematycznie rosły. Duży popyt, napędzany przez studentów i pracowników zza granicy sprawiał, że właściciele mieszkań nie martwili się, że ich nieruchomość długo będzie niezamieszkana. Rok 2020 i pandemia zmieniły krajobraz rynku nieruchomości na wynajem. O tym jak obecnie kształtuje się ta sytuacja obecnie i czego jeszcze możemy spodziewać się w 2021 mówią eksperci mFinanse.


Mieszkanie na wynajem jako lokata kapitału

Utrzymujące się na historycznie niskim poziomie stopy procentowe zachęcają do lokowania oszczędności w nieruchomościach. Symboliczne zyski z lokat sprawiają, że inwestorzy szukają innych możliwości zarabiania. Jednym z nich jest zakup mieszkania na wynajem.

Jak wskazują eksperci mFinanse na rynku nieruchomości cały czas wielu inwestorów poszukuje właśnie mieszkań, które mogliby przeznaczyć na wynajem. Mimo, że pandemia i nauka zdalna sprawiły, że studenci rezygnowali z najmu w dużych miastach i wrócili do rodzinnych miejscowości. Podobnie pracownicy, zarówno obcokrajowcy jak i pracownicy sezonowi, w zeszłym roku nie poszukiwali tak masowo lokum, jak miało to miejsce we wcześniejszych latach.

Jednocześnie niskie stopy procentowe, a co za tym idzie niższe comiesięczne raty kredytów hipotecznych oraz utrzymujący się wzrost cen nieruchomości sprawiają, że inwestorzy nie chcą odwlekać decyzji o zakupie. Kupujący chcą wykorzystać obecne warunki, biorąc pod uwagę to, że przyszłości zakup nieruchomości może wiązać się z wyższymi kosztami.

Kiedy wrócą wynajmujący?

Jeśli zakup mieszkania przeznaczonego na wynajem finansowany jest z kredytu hipotecznego, właściciel nie chce dopuszczać do sytuacji, w której jego mieszkanie nie jest zamieszkanie. Koszty związane ze spłatą comiesięcznych rat nie znikają, za to brakuje środków od osób, które wynajmują nieruchomość. Wydłuża się czas znalezienia wynajmujących, często też zanim znajdziemy odpowiedniego lokatora, konieczne jest obniżenie kwoty, za jaką nieruchomość chcemy wynająć. W takiej sytuacji pytanie o to, kiedy rynek najmu wróci do normy jest szczególnie ważne.

Eksperci mFinanse analizując dostępne dane przewidują, że sytuacja może się ustabilizować w drugiej połowie roku. W przewidywaniach należy jednak brać pod uwagę kilka ważnych czynników. Dużo zależy od sytuacji pandemicznej w kolejnych miesiącach. Jeśli liczba zakażeń nie wzrośnie po miesiącach wakacyjnych i nie pojawi się obawa przed kolejnym obostrzeniami, to możliwe że studenci wrócą do zajęć stacjonarnych na uczelniach. Powrót młodych ludzi do dużych miast spowoduje ożywienie na rynku wynajmu studenckiego.

Podobnie rzecz się ma z pracownikami. Jeśli ograniczenia w podróżowaniu nie zatrzymają obcokrajowców u siebie, możemy spodziewać się ożywienia także w tej grupie.

Perspektywy najmu krótkoterminowego i okazjonalnego

O to, czy znajdą się wynajmujący, martwią się nie tylko właściciele mieszkań dla studentów. Także ci, którzy kupili mieszkania w dużych miastach z myślą o najmie krótkoterminowym np. dla turystów, wyczekują kolejnych sygnałów świadczących o ożywieniu np. branży turystycznej.

Mieszkanie w centrum miasta, często w okolicy rynku lub znanych atrakcji turystycznych przyciąga tych, którzy decydują się na weekendowy wypoczynek w mieście. Jeżeli jednak atrakcje turystyczne, z powodu obostrzeń pandemicznych, są pozamykane. A lokale gastronomiczne dostarczają jedzenie tylko na wynos. To chęć spędzenia wolnego czasu na takim wyjeździe maleje. Jak wskazują eksperci mFinanse, złagodzenie wymogów dotyczących działania branży gastronomicznej, jest zatem pozytywną informacją dla właścicieli mieszkań przeznaczonych do najmu krótkoterminowego.

 

Oceń artykuł
0,00 / 0 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także