Danio pręgowany – karpiowaty o światowej karierze

Danio pręgowany – karpiowaty o światowej karierze

Danio pręgowany (Brachydanio rerio, Hamilton - Buchanan 1822) to jeden z najpopularniejszych i jednocześnie najtańszych gatunków ryb z rodziny karpiowatych (Cyprinidae) utrzymywanych w domowych akwariach. W naturze zasiedla wody Azji: Pakistan, Indie, Bangladesz, Nepal i Myanmar.

Danio pręgowany

Gatunek mało wymagający, odporny na choroby i pasożyty, bardzo ruchliwy i łatwo się rozmnażający – jego udanym rozrodem w akwarium mogą poszczycić się nawet początkujący akwaryści. Ze względu na swoją łagodność i towarzyskość, atrakcyjne ubarwienie oraz niewielkie rozmiary ciała danio pręgowany jest szczególnie polecany do zbiorników ogólnych.

Chów – bezproblemowy, ale...

Danio pręgowany nie wymaga dużego zbiornika. Dla grupy 6-8 osobników wystarcza akwarium 60 l, najlepiej długie i niezbyt głębokie. Pozostawiamy sporo wolnego miejsca do swobodnego pływania – ryba ta jest bowiem bardzo ruchliwa i żywiołowa. Roślinność sadzimy z tyłu i po bokach zbiornika, a udział taksonów pływających ograniczamy na tyle, aby danio miały nieskrępowany dostęp do powierzchni wody, gdzie chętnie pływają i żerują. Gatunek absolutnie wszystkożerny. Do chowu wystarcza zwykła woda wodociągowa, dobrze jednak natleniona i filtrowana oraz będąca stale w lekkim ruchu (takson reofilny - prądolubny). Jej temperatura powinna oscylować wokół 23-25°C, ale praktycznie w normalnie ogrzewanym domu/mieszkaniu grzałka jest zbędna. Zaobserwowałem, że osobniki przyzwyczajone do takiego „zimnego” chowu chętniej i gwałtowniej przystępują do tarła. Bardzo korzystnie na zdrowie i samopoczucie ryb wpływają regularne (najlepiej raz w tygodniu) podmiany wody na świeżą i odstaną w objętości 10-15%. Danio pręgowany wprost uwielbia słońce, a zatem akwarium powinno być wystawione na jego działanie przynajmniej przez 2-3 godziny dziennie. Trzeba pamiętać, że jest to gatunek stadny i tylko w grupach złożonych z minimum 5-6 osobników (a najlepiej kilkunastu) czuje się dobrze. Ma skłonności do wyskakiwania, dlatego akwarium zawsze szczelnie przykrywamy.

Rozmnażanie

Danio pręgowane są znakomitym materiałem „treningowym” do zgłębiania tajników rozrodu ryb jajorodnych. Pamiętam jak, będąc jeszcze początkującym akwarystą, po raz pierwszy je rozmnożyłem. Moja euforia sięgała wtedy zenitu, tym bardziej, że udało mi się odchować ponad setkę narybku. Dziś z sentymentem powracam do hodowli tego gatunku, co, z uwagi na jego wysoką plastyczność pod względem genetycznym, daje wiele ciekawych i niejednokrotnie zaskakujących możliwości hodowlanych, o czym mowa poniżej.

rybki akwariowe

Dymorfizm płciowy, dobór oraz przygotowanie tarlaków

Samce danio pręgowanego są przede wszystkim smuklejsze. Samice są zaś nieco większe i bardziej krępe, o pełniejszych i zaokrąglonych partiach brzusznych. Na osobniki rodzicielskie wybieramy najintensywniej wybarwione i obdarzone najwyższym temperamentem mleczaki oraz ikrzyce z najbardziej napęczniałymi partiami brzusznymi (dobre wypełnienie jajników ikrą). Można rozdzielić tarlaki według płci na okres około tygodnia i intensywnie karmić je w tym czasie pokarmami żywymi (larwy komarów i wodzienia, rureczniki, zooplankton, muszki owocowe) lub mrożonymi. Temperatura wody w okresie przygotowawczym nie powinna przekraczać 23°C. W przeciwieństwie na przykład do danio tęczowego, u danio pręgowanego praktycznie nie obserwuje się niechęci ikrzycy do zestawianego z nią samca.

Przygotowanie zbiornika tarliskowego

Dla parki lub trójki tarlaków wystarcza niewielki zbiornik, nawet rzędu kilku litrów. Co prawda udaje się w nim przeprowadzić tarło, ale odchowanie potomstwa niejednokrotnie jest problematyczne. Dlatego zdecydowanie polecam większe akwarium hodowlane o objętości co najmniej 20-25 l, a w przypadku rozrodu stadnego – minimum 50-60 l. Napełniamy je świeżą, ale odstaną przez dobę wodą do wysokości 15-20 cm. Ustalamy jej temperaturę na 25-26°C. Chociaż udany rozród możliwy jest w wodzie twardej (nawet powyżej 20°n), to jednak najlepsze wyniki uzyskuje się w miękkiej, poniżej 10°n i o odczynie obojętnym. Bardzo ważne jest, aby, przed wpuszczeniem tarlaków, woda była wystawiona na kilkugodzinne działanie promieni słonecznych. Możemy też na czas tarła umieścić zbiornik na parapecie okna tak, aby rozświetlało go poranne światło słoneczne. Odgrywa ono bowiem bardzo ważną rolę w rozrodzie omawianego gatunku, znakomicie stymulując go do tarła (wraz ze świeżą wodą i wyższą jej temperaturą). Przy braku światła słonecznego można zastosować kilkugodzinne doświetlanie żarówką. Wielu hodowców zaleca stosowanie rusztu ikrowego (szklanego, z plastikowej siateczki o średnicy oczek 3x3 mm lub z nierdzewnego drutu), jako że ikra omawianych ryb jest niekleista i opada na dno, skąd chętnie jest zjadana przez tarlaki. Przed użyciem ruszt powinien być odkażony (w zależności od materiału, z którego został wykonany - wrzątkiem lub silnym roztworem nadmanganianu potasu) oraz wymoczony przez kilka dni w czystej wodzie. Zamiast rusztu można zastosować warstwę otoczaków lub szklanych kulek o średnicy 1-1,5 cm (jaja muszą swobodnie wpadać pomiędzy przestrzenie między nimi) i umieścić w dwóch rogach kępy miękkolistnych roślin. Najlepiej do tego celu nadaje się mech jawajski, wywłócznik lub rogatek. W przypadku, gdy nie używamy otoczaków oraz rusztu, wspomnianymi roślinami należy zaścielić całe dno zbiornika, odpowiednio przyciskając je kilkoma kamykami do podłoża. Jest to najprostszy i całkiem dobry sposób na ochronę ikry przed apetytem rodziców. Dobrze jest zainstalować napowietrzacz, którego pracę ustalamy na drobnoperliste minimum.

rybki do akwarium słodkowodnego

Tarło i technika jego przeprowadzania

Do tarła najlepiej używać kompletów tarlaków składających się z samicy i 2 samców lub 2 samic i 3 samców. Zbyt duża liczba mleczaków wpływa ujemnie na kondycję ikrzycy i może doprowadzić do jej zagonienia (szczególnie, gdy samica jest młoda). Z kolei, jeśli samców będzie zbyt mało, to niektóre samice mogą zostać nie do końca wytarte lub też odsetek niezapłodnionej ikry może być znacząco większy. Samice stare, nieregularnie wycierane mogą mieć problemy ze składaniem ikry lub zupełnie nie nadawać się do rozrodu („zapieczenie” jaj w jajnikach). Do zbiornika hodowlanego tarlaki przenosimy wieczorem. Można najpierw wpuścić samice - ma to na celu wysycenie produkowanymi przez nie hormonami, przez co intensywność tarła jest znacznie większa. Po 1-2 dniach dołączamy samce. Po połączeniu odpowiednio przygotowane ryby przystępują do rozrodu już wczesnym rankiem następnego dnia, w porannych promieniach słońca. Warto zatem, w czasie, gdy planujemy tarło danio pręgowanych, śledzić prognozę pogody.

W czasie tarła samiec niezmordowanie ugania się za samicą, uderza w nią pyskiem (tzw. „boksowanie”) i stara się maksymalnie przycisnąć do jej boku. Gdy mu się to uda, mleczak wygina ciało na kształt podkowy i próbuje objąć nim brzuch ikrzycy. W pewnym momencie, tarlaki zaczynają przez chwilę drżeć, po czym następuje wyrzucenie kilku do kilkunastu sztuk żółtawej ikry oraz obłoczka spermy. Po skończonym tarle ryby zwykle odpoczywają, osiadając na podłożu, ruszcie lub roślinach i wtedy należy je odłowić. Zbiornik tarliskowy częściowo zaciemniamy szarym papierem lub przestawiamy w ocienione miejsce. Nieodzowna jest praca napowietrzacza dającego słaby, drobnoperlisty strumień powietrza lub gąbkowego filtra napędzanego brzęczykiem. Dobrze wyrośnięta samica może złożyć ponad 1500 jaj, choć w warunkach akwariowych jest ich zwykle 200-400 sztuk.

Wychów narybku

W zależności od temperatury wody larwy wylęgają się po 48-60 godzinach i początkowo wiszą na szybach i roślinach. Zaczynają żerować po dalszych 2,5-3 dobach. Wtedy należy odsłonić zbiornik, można też zacząć go oświetlać. Najlepszym pierwszym pokarmem jest bezwzględnie stawowy „pył”, czyli mieszanina pierwotniaków, larw oczlików i wrotek. Korzystne jest także dolewanie tzw. zielonej wody z mnóstwem jednokomórkowych zielenic, będących składnikiem fitoplanktonu. Próbkę (5 ml) pobraną z naturalnego zbiornika, w którym doszło do „zakwitu glonów” przenosimy do naczynia (np. kilkulitrowego słoja) wypełnionego świeżą wodą o temperaturze pokojowej i stawiamy w miejscu dobrze nasłonecznionym, np. na parapecie okna o wystawie południowej. Jednakże, w przypadku danio pręgowanego, odchów potomstwa jest jak najbardziej możliwy również z użyciem pokarmów sztucznych przeznaczonych dla narybku ryb jajorodnych oraz mrożonkach (moina, larwy solowca, wrotka), co ma duże znaczenie w przypadku zarówno początkujących, jak i cierpiących na brak czasu akwarystów. Należy jednak pamiętać, że jednorazowa porcja karmy powinna zostać zjedzona w ciągu kwadransa po podaniu, gdyż w przeciwnym razie łatwo dochodzi do zepsucia się wody i śnięcia przychówku. Jeszcze dalej idące obostrzenia dotyczą karmienia mlekiem w proszku, żółtkiem jaja kurzego lub drożdżami. Te dwa ostatnie pokarmy dokładnie rozbełtuje się w niewielkiej ilości wody, a następnie, po opadnięciu większych cząstek, pobiera zakraplaczem mikrozawiesinę, którą równomiernie rozprowadza się po powierzchni akwarium. Rureczniki i doniczkowce można natomiast miażdżyć i przecierać przez gęstą gazę lub drobniutkie siteczko. Narybek w wieku 5-7 dni pobiera już żywe larwy solowca oraz nicienie „mikro”. Dwutygodniowym rybkom można podawać najdrobniejsze rozwielitki i oczliki (także mrożone) oraz bardzo drobno siekanego i dokładnie przemytego rurecznika. Początkowo narybek karmimy wielokrotnie w ciągu dnia (co 2,5-3 godziny), potem - coraz rzadziej, a w wieku rybek 1,5-2 miesiące wystarcza trzykrotne podanie karmy. Zaleca się także codziennie lub najdalej, co drugi dzień wieczorem dokładnie czyścić (za pomocą cienkiego wężyka z plastikową słomką na końcu) dno zbiornika z wszelkich resztek karmy i odchodów. Dolewana zaś woda powinna być świeża, ale po 24-godzinnym odstaniu. Przez cały czas powinien działać wydajny filtr gąbkowy bez obudowy, który jednocześnie dobrze natleniałby wodę. Nie może jednak powodować zbyt silnego jej ruchu, co bardzo męczy narybek. W zbiorniku z narybkiem w zupełności wystarcza temperatura 23-24°C. Młode rosną stosunkowo szybko, lecz nierównomiernie. Trzeba je więc sortować według wielkości i umieszczać w przestronnych, jasno oświetlonych zbiornikach. Narybek jest wrażliwy na wysoki poziom związków azotowych (powodują one zahamowanie jego wzrostu), dlatego też przez cały okres odchowu należy dokonywać systematycznych podmian wody na świeżą (zwykle przy okazji czyszczenia dna z resztek organicznych). Młode rybki w wieku 2 miesięcy mierzą przeciętnie ponad 1,5 cm długości. Do rozrodu zdolne są już po 3,5-4 miesiącach, jednak w trosce o ich zdrowie powinno się pozwolić im na to dopiero po całkowitym wyrośnięciu i uzyskaniu pełnej dojrzałości rozpłodowej, tj. w wieku 6 miesięcy. Błędy popełnione przy wychowie narybku (przez pierwszy miesiąc) są potem nie do odrobienia. Ryby niedożywione, skarlałe, z wadami budowy nigdy potem nie osiągną pełnego wyrośnięcia i nie będą nadawały się do rozrodu.

Danio pręgowany

Uwagi końcowe

Danio pręgowany jest masowo hodowany i wykorzystywany w laboratoriach badawczych na całym świecie jako zwierzę modelowe z uwagi na niskie koszty utrzymania (także w dużych grupach), wysoką częstotliwość rozrodu, dużą liczbę otrzymywanego przychówku, szybkie dojrzewanie płciowe (3-4 miesiące), przezroczystość ciała zarodka i jego krótki czas rozwoju (48-60 godzin). Z udziałem tego gatunku prowadzone są m.in. badania genetyczne, neurobiologiczne, środowiskowe oraz nad rozwojem kręgowców, nowotworami i lekami.

W wyniku manipulacji genetycznych otrzymano tzw. GloFish – różnokolorowe (zielone – białko fluorescencyjne GFP, czerwone - białko fluorescencyjne RFP, żółte/pomarańczowe - białko fluorescencyjne YFP), świecące (fluorescencja), genetycznie zmodyfikowane (transgeniczne) dania pręgowane. Owe fluorescencyjne białka zostały wyizolowane z organizmów morskich, np. meduz. Jednakże prawo europejskie zabrania dystrybucji i sprzedaży ryb modyfikowanych genetycznie, stąd nie są one dostępne w Polsce. W naszych sklepach zoologicznych można jednak kupić kolorowe danio, które, moim zdaniem, są, co prawda, wytworem człowieka, lecz nie miały tu miejsca zabiegi transgeniczne. Być może jest to jakaś mutacja. Co ciekawe, za równie tajemniczy „gatunek”, którego pochodzenie jest nieznane uchodzi danio lamparci (Brachydanio frankei, Meinken 1963). Większość badaczy uważa go jednak za mieszańca uzyskanego w warunkach sztucznych i formę hodowlaną (najprawdopodobniej odmianę) danio pręgowanego, z którym łatwo się krzyżuje i daje płodne potomstwo.

Danio pręgowany jest pierwszym genetycznie zmodyfikowanym gatunkiem, który został udostępniony jako zwierzę domowe i jest jednym z pierwszych kręgowców z zsekwencjonowanym genomem, czyli materiałem genetyczny zawartym w podstawowym (haploidalnym) zestawie chromosomów.

W krajach azjatyckich danio pręgowany wykorzystywany jest do walki biologicznej z plagą komarów (chętnie zjada ich larwy), co ma wpływ na ograniczanie groźnej w cieplejszym klimacie choroby ludzi, jaką jest malaria.

 

Danio pręgowany – karpiowaty o światowej karierze - zdjęcie 5Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 4/2012 (117)

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: dr Hubert Zientek

Źródło: Magazyn Akwarium

Zdjęcia: Jacek Klonowicz

Polecamy Ci również

Zobacz także