Feng shui - uwolnić energię

Feng shui - uwolnić energię

Dom może być źródłem zdrowia, dobrego nastroju i pomyślności. Wskazówki, jak to osiągnąć, podaje feng shui – starożytna chińska sztuka życia w harmonii z otoczeniem.

aranżacja salonu - feng-shui

Starasz się bardzo w pracy, ale twoja kariera nie posuwa się ani o krok naprzód. W rodzinie z niewiadomych powodów narastają konflikty. Od pewnego czasu śpisz niespokojnie. Jednym słowem, masz wrażenie, że twojemu życiu brak dobrej energii. A może brakuje jej w twoim domu? Przyjrzyj się mu z perspektywy doświadczeń gromadzonych przez Chińczyków od trzech tysięcy lat.

Życiodajna energia chi

Feng shui (czytaj: feng szuej), dosłownie „wiatr–woda”, najogólniej mówiąc, odnosi się do ideału życia w harmonii z otoczeniem. Starożytni Chińczycy wierzyli, że każde działanie, które człowiek podejmuje, może odmienić jego los. Jeśli żyjemy w zgodzie z wiatrami i wodami na ziemi, przyciągamy szczęście i dobrobyt. Te dwa żywioły bowiem mają największy wpływ na przemieszczanie się życiodajnej energii chi, krążącej we wszechświecie i przenikającej wszystko na ziemi. Dopóki chi krąży swobodnie, daje nam siłę, mądrość, zdrowie i pomyślność. Kłopoty zaczynają się, gdy strumień tej energii zostanie zakłócony albo zatrzymany. Ale co to ma wspólnego z naszymi domami?

Yin, yang i żywioły

Aby – korzystając z feng shui – zapewnić sobie szczęśliwy los, musimy znaleźć takie miejsce do życia – najpierw okolicę, potem mieszkanie lub dom, które obfituje w swobodnie krążącą energię chi. Jednak to nie wszystko: miejsce to powinno charakteryzować się także zrównoważonym pierwiastkiem yin i yang (przeciwieństw, które uzupełniają się, tworząc doskonałą całość). Dobrze też jest, gdy harmonizuje z naszym żywiołem osobistym (bo człowiek od urodzenia podlega działaniu pięciu żywiołów – ognia, ziemi, drzewa, wody i metalu, które stanowią pięć przejawów energii chi). Jak widać, zasady są skomplikowane–dość powiedzieć, że zawodowi doradcy feng shui (jest taka profesja na Dalekim Wschodzie) studiują je latami. Jednak co raz częściej korzystają z nich architekci krajów zachodnich, projektując domy, wnętrza, a nawet układ miast. My jednak nie musimy wiedzieć od razu wszystkiego, żeby zacząć stosować feng shui na własny użytek. Przyjrzyjmy się kilku przykładom.

Światło i lustra

Najkorzystniejszy wpływ na życie człowieka wywiera dom zbudowany na planie kwadratu lub prostokąta. Inne formy powodują problemy z przepływem energii. Ale nawet wtedy są sposoby, by skorygować sytuację. Drzwi frontowe powinny być szerokie, aby chi mogła wpływać do domu bez przeszkód. Wejścia wąskie i ciemne powstrzymują jej napływ i wtedy dom staje się odpychający i ponury. Można temu zaradzić, wprowadzając do wnętrza dużo światła i wieszając duże lustro. Dom (mieszkanie) powinien być rozplanowany tak, by energia mogła w nim swobodnie krążyć, czyli meandrować między pomieszczeniami (lub meblami w jednym pomieszczeniu). Niekorzystne są linie proste, gdyż wtedy chi szybko przemierza wnętrze i ucieka, nie mogąc krążyć. Lepiej więc nie mieć w domu kilku par drzwi w linii prostej. Biurka i łóżka powinny stać pod ścianami. Wysunięte na środek pokoju odbierają mieszkańcom moc (znajdują się wtedy w pozycji katafalku). Nie wolno spać pod odsłoniętymi belka mi konstrukcyjnymi, gdyż wytwarzają negatywną chi, co jest
źródłem napięć i pecha.

Warto poznać

Dość łatwo można pozbyć się z domu wpływu zatrutych strzał feng shui, zwanych sharami, takich jak ostre kąty, rogi murów, kanty mebli czy wspomniane linie proste, które przynoszą pecha i bywają przyczyną nieszczęść. W krytycznym miejscu należy powiesić lustro, postawić roślinę lub parawan (ale nie w harmonijkę!) czy zawiesić kryształ. Złą chi usuwają również dzwonki. Można je powiesić gdziekolwiek, byle kołysał je strumień powietrza. Warto jednak pamiętać, że te z metalu najlepiej sprawdzą się w zachodnim sektorze domu, gdyż jest to obszar metalu...Na tym nie koniec. Zasad feng shui jest wiele, dla człowieka Zachodu są one skomplikowane, ale i fascynujące. Skoro w Chinach sprawdzają się od trzech tysiącleci, warto się nimi zainteresować. A nuż nam to w życiu pomoże...

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Anna Kozak, Hanna Rybarska

Źródło: polskatimes.pl

Zdjęcia: Decolor

Polecamy Ci również

Zobacz także