Jak przekonać dziecko lub partnera do sprzątania. Rozmowa z psychologiem

0
Jak zmotywować domowników do sprzątania
Dzieci do 3 roku życia chłoną, jak gąbka. Dlatego już nawet półtorarocznego malucha trzeba zachęcać do sprzątania.

Musisz posprzątać cały dom, a nikt nie kwapi się, żeby Ci pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić, żeby zmotywować domowników do porządków. Rozmowa z Sylwią Przybyłowską, psychologiem o specjalności psychologia kliniczna, psychologia dziecka, terapeuta systemowy w trakcie certyfikacji.

Lubi Pani sprzątać?

Powiem tak: lubię czystość. Oczywiście są czynności, które lubię wykonywać. Ale są i takie, które stanowią dla mnie nie lada wyzwanie, jak pranie dywanów. Jednak największym moim wrogiem, gdy się już biorę za sprzątanie, jest czas. A właściwie jego brak. Dlatego, gdy planuję porządki, to musi to być generalne sprzątanie.

Zobacz: Sprzątanie domu przed Świętami. Jak zaplanować domowe porządki i co je ułatwi

Żyjemy coraz szybciej, mamy coraz mniej czasu na sprzątanie, a tu jeszcze pojawia się problem domowników, którzy nie są chętni, by nam pomóc. Jak ich zmotywować do wspólnej pracy?

Bardzo ważnym aspektem jest wyznaczenie zasad. Już od samego początku. Gdy decydujemy się zamieszkać z partnerem, musimy jasno ustalić kanon zasad i obowiązków, do przestrzegania których, dwie strony się zobowiążą. Podstawą jest szczera rozmowa, podczas której trzeba przedstawić, jakie korzyści będą płynęły ze wspólnego sprzątania. Chociażby, będzie więcej czasu, żeby pójść na randkę czy po prostu się polenić, a to wpływania na atmosferę i pozytywne relacje. Następnym krokiem jest rozpisanie harmonogramu sprzątania. Polega na ustaleniu kto za jaką część porządków odpowiada.

A co jeśli druga osoba nie wywiązuje się z przyjętych zasad?

Wtedy warto zastosować „ terapię szokową”. Skarpetki przecież same się nie piorą. Kiedy w końcu zabraknie ich w szufladzie, pojawi się problem, którego nie da się rzucić w kąt, jak ubrań. Taka uciążliwość może zmusić drugą osobę do refleksji.

Sprzątanie, niby błaha czynność, ale może powodować konflikty.

Konflikty najczęściej powstają, kiedy kobieta jest przeciążona obowiązkami domowymi. Kobieta właściwie pracuje na trzech etatach. Realizuje się zawodowo, wychowuje dzieci, a także jest panią domu. Kiedy ma za dużo na głowie, staje się bardziej rozdrażniona i nerwowa. Dochodzi do napięć i kłótni w związku. Kobieta czuje się niedoceniona, brakuje jej energii do działania oraz czasu na zaspokajanie własnych potrzeb, a to wywołuję złość, frustracje oraz smutek.

A co z dziećmi? Od kiedy powinniśmy angażować je w domowe porządki?

Dziecko do trzeciego roku życia chłonie, jak gąbka. Dlatego bardzo ważne jest, żeby od najmłodszych lat uczyć dzieci, że zabawki trzeba odkładać na miejsce. Już z półtorarocznym maluchem możemy wspólnie wrzucać klocki do pudełka po zabawie. Dziecko największą frajdę będzie czerpało, kiedy sprzątanie będzie połączone z grami np. kto szybciej ułoży zabawki albo kto zbierze więcej klocków. Jednocześnie uczymy dziecko systematyczności i odpowiedzialności za jego rzeczy. Dzięki temu, w przyszłości, chętniej będzie chciało pomagać w innych czynnościach. Dodatkowo budujemy u dziecka poczucie własnej wartości, sprawstwa i kompetencji. Ja umiem i potrafię oraz jestem samodzielny.

Czyli można znaleźć złoty środek między przysłowiowym kijem i marchewką.

Myślę, żeby jeśli coś się nam pozytywnie kojarzy, to chętniej będziemy do tego wracać. Zamiast wykorzystania zachęt czy kar warto wykorzystać pochwały. Dorośli, jak i dzieci, uwielbiają być chwaleni. Nie trzeba wymyślać specjalnych nagród, wystarczy, że zauważymy i pochwalimy, że dziecko posprzątało pokój, a partner wyniósł śmieci. Największą nagrodą dla dzieci jest uwaga rodziców. Dzieci chcą by rodzice byli z nich dumni, nasz partner też.

Co zrobić w przypadku, kiedy dziecko nie jest skore do porządków? Jak egzekwować wypełnianie obowiązków?

Jestem zwolenniczką chwalenia. Na lodówce można rozrysować harmonogram. Za każde posprzątanie lub pomoc, dziecko dostaje stempelek. To ważne, żeby dziecko widziało swoje postępy. Ze starszym można porozmawiać o tym, co to dla nas znaczy, że w domu jest czysto, jakie są z tego korzyści. Młody domownik musi poczuć odpowiedzialność za ten dom. Jednak, trzeba nauczyć dziecko również ponoszenia konsekwencji. Rodzic zwróci uwagę, żeby dziecko posprzątało zabawki, raz, później drugi, a jeżeli nie odniosło to oczekiwanych skutków, zabawki można zabrać np. na tydzień. Jest to wtedy konsekwencja dla dziecka za jego niewłaściwe zachowanie. Ważne jest aby te konsekwencje były wcześniej ustalone z dzieckiem. Wówczas dziecko ma wybór w jaki sposób się zachowa. To buduje w nim poczucie bezpieczeństwa przewidywalności, odpowiedzialności za własne zachowanie, bo wie, co może się stać, kiedy nie będzie przestrzegało wcześniej ustalonych zasad.

Jaki wpływ ma systematyczność w pracach domowych na funkcjonowanie w społeczeństwie?

Ogromne! To, jak funkcjonujemy, jakie mamy zasady w późniejszym życiu, wynosi się z domu. Weźmy taki przykład. Kiedy mężczyzna, z którym żyjemy, wychowywał się w rodzinie, w której mama głównie zajmowała się domem, a tata pracował, to będzie miał takie same oczekiwania względem partnerki. Dla niego taką rolę społeczną pełni kobieta w związku. Bardzo często, na pierwszym etapie budowania relacji, para się dociera, gdyż wzorce wyniesione z domu bywają konfliktogenne. Każdy chce wnieść do relacji wzorzec, normy i zasady panujące w rodzinie pochodzenia.

Zobacz także: 7 super skutecznych środków do sprzątania, które masz w domu

Wymienia się siedem kroków, dzięki którym partner czy dziecko pomoże nam w obowiązkach domowych:

  1. Szczera rozmowa dotycząca wspólnych oczekiwań względem ról społecznych w aspekcie budowania relacji i zajmowania się domem.
  2.  Harmonogram. Trzeba wskazać, kiedy oraz co dokładnie druga osoba ma sprzątać. Warto ustalić i podzielić obowiązki wspólnie. Każdy lubi mieć wybór.
  3.  Chwalenie. Wszyscy lubią być docenieni.
  4. Konsekwencja. Angażowanie się w prace domowe musi mieć charakter ciągły i za nie wywiązywanie się z obowiązków domowych są konsekwencje np. brudne skarpetki.
  5. Nie wyręczaj. Odbierasz wówczas poczucie sprawstwa i kompetencji.
  6.  Karteczki. Humorystyczne karteczki z dopiskiem "Moje miejsce jest w koszu na pranie, wstydzę się jak tu leżę" można przyklejać np. na porozrzucanych ubraniach.
  7.  Nie poprawiaj. To podcina skrzydła zmotywowanemu i dumnemu z siebie domownikowi.
Oceń artykuł
4,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

, ,

Autor: Anna Skibicka

Polecamy Ci również

Zobacz także