Kolorowy biznes - chemiczne barwienie ryb

Kolorowy biznes - chemiczne barwienie ryb

Ryby dostępne w sklepach zoologicznych to na ogół gatunki o pięknych, intensywnych kolorach, które bez problemu znajdują nabywców. Te mniej atrakcyjne są trudniejsze |
w sprzedaży, podobnie zresztą jak ryby, które długo rosną i późno zyskują atrakcyjne ubarwienie. Przykładem mogą być tęczanki, bez wątpienia najbardziej kolorowe ryby słodkowodne, jednak w wieku młodocianym przypominające „śledzia”.

chemiczne barwienie ryb

Klient kupuje wzrokiem, dlatego kierując się prostą zasadą, że kolorowa ryba łatwiej znajdzie nabywcę, azjatyccy „hodowcy” zaczęli „produkować” sztucznie barwione ryby, co niestety spotkało się z zainteresowaniem wielu importerów i właścicieli sklepów. Proceder rozpoczął się od koloryzowania przeźroczki indyjskiej, a obecnie dotyka coraz większą liczbę gatunków ryb. Co jakiś czas w sklepach zoologicznych na całym świecie pojawiają się wobec tego kolejne, makabryczne „nowości”. Niestety, dzieci i młodzież, a także dorośli, początkujący akwaryści, nie zdając sobie sprawy ze stosowanych metod barwienia i ich konsekwencji dla ryb, kupują takie zwierzęta. Nierzadko w przekonaniu, że nabywają gatunek występujący w naturze.

Stosowanych jest kilka metod sztucznego barwienia ryb, żadna z nich nie jest obojętna dla zdrowia zwierząt.


Pielęgnica PapuziaChemiczne barwienie ryb

Procedury chemicznego barwienia ryb są owiane tajemnicą. Można jednak założyć, że każda
z „hodowli”, która zajmuje się tym procederem, wypracowała swoje własne metody, pozwalające uzyskać dużą liczbę sztucznie barwionych ryb przy minimalnych stratach (stratach – ponieważ trudny do oszacowania odsetek ryb poddanych zabiegowi barwienia ginie w krótszym lub dłuższym czasie).
Barwnik wprowadzany jest do organizmu ryby poprzez iniekcję – zastrzyk. Ryba musi być wyciągnięta z wody, co już jest dla niej ogromnym stresem, a następnie nakłuta w odpowiednich miejscach. W przypadku przeźroczki indyjskiej jest to grzbietowa i brzuszna strona ciała. Takich iniekcji potrzeba kilka. Bliższe badania barwionych przeźroczek ujawniły, że barwnik pozostaje
w postaci płynnej pod skórą ryby. Prawdopodobnie jego obecność nie jest dla ryby obojętna i może w długotrwały sposób zatruwać jej organizm, upośledzając funkcjonowanie narządów wewnętrznych. Trudno powiedzieć, czy przed takim zabiegiem ryby są poddawane działaniu anestetyku, który by je znieczulał i uspokajał. Byłby to dodatkowy koszt dla „hodowcy”. Należy pamiętać, że ryby odczuwają ból, a używane do zabiegu igły są ogromne w stosunku do ich rozmiarów.  
Stres i przenoszenie chorób (wiele ryb poddawanych jest iniekcji tą samą igłą) powodują, że liczba ryb, które chorują po tym zabiegu, jest ogromna. Badania przeprowadzane na barwionych przeźroczkach indyjskich ujawniły, że ponad 40% osobników było zarażonych wirusem limfocystozy, podczas gdy u ryb zdrowych stwierdzono ok. 10% przypadków tej nieuleczalnej choroby. Zaobserwowano również, że ryby poddane barwieniu przez iniekcję sną bez widocznych objawów. Kolor z czasem blednie, chociaż informacje przekazywane przez hobbystów o czasie zaniku koloru są rozbieżne i wahają się w przedziale od 6 do 12 miesięcy. Niektórzy twierdzą, że ryby nie tracą barw. Prawdopodobnie te rozbieżności mają związek z rodzajem zastosowanego barwnika, który może być różny w zależności od „hodowli”.
Pierwszym gatunkiem poddanym okrutnemu barwieniu metodą iniekcji była wspomniana już przeźroczka indyjska (Pseudambassis ranga, dawniej Chanda ranga). Obecnie barwi się również inne gatunki ryb, najczęściej odmiany albinotyczne i ksantoryczne, których jasne ciało jest dobrym tłem dla sztucznych barwników.
rybki sztucznie barwioneOprócz iniekcji prawdopodobnie stosuje się też kąpiele ryb w barwnikach. Jedyne, co wiadomo o tej metodzie, to to, że ryby są umieszczane w roztworze zasady lub kwasu, by usunąć śluz, a następnie kąpane w wodzie z barwnikiem. Ryby po takim zabiegu są całkowicie pozbawione ochronnej warstwy śluzu, a tym samym narażone na różnorakie infekcje. Jeżeli to prawda, liczba ryb, które giną po tym zabiegu, musi być ogromna. Hobbyści kupujący sztucznie barwione ryby, a nawet sami dystrybutorzy bywają często wprowadzani w błąd, otrzymując informację, że ryby uzyskały swoje kolory w wyniku karmienia specjalnymi pokarmami.

Ryby poddawane chemicznemu barwieniu to: kirysek spiżowy (Corydoras aeneus var. albino), Hypostomus sp. var. albino, gurami olbrzymi (Osphronemus goramy), gurami całujący (Helostoma temminkii), tetra czarna (Gymnocorymbus ternetzi var. albino), pielęgnica pawiooka (Astronotus ocellatus var. albino), pielęgnica papuzia, bocja syjamska (Yasuhikotakia morleti), bocja srebrna (Yasuhikotakia lecontei), bocja szara (Botia modesta), brzanka sumatrzańska (Barbus tetrazona var. albino, gold i red), pielęgnica zebra (Archocentrus nigrofasciatus var. albino), pielęgnica plamooka (Heros severus var. gold), Aulonocara sp. var. albino, Metriaclima zebra var. albino, Metriaclima greshakei var. albino, wielkopłetw wspaniały (Macropodus opercularis var. albino) i złota rybka (Carassius auratus).

Oceń artykuł
4,12 / 17 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także