Mniej znaczy więcej

Natłok informacji, szybkie tempo życia i uczucie przesytu towarzyszą nam każdego dnia. Pewnie dlatego niektórzy z nas tak cenią ascetyczne wnętrza.

Minimalizmu nie należy rozumieć dosłownie – jako konieczności pozbycia się większości przedmiotów z domu. To raczej próba uporządkowania przestrzeni wokół nas, by lepiej odpoczywać.

Przede wszystkim umiar
Otaczamy się wieloma przedmiotami i z czasem zauważamy, że aby pomieścić przybywające książki, gadżety i przedmioty, potrzebujemy dodatkowej półki, regału, a najlepiej jeszcze jednego pokoju. Kiedy nie potrafimy poradzić sobie z manią zbieractwa, postarajmy się chociaż ukryć jak najwięcej przedmiotów w szafkach, pawlaczach i skrytkach, by stworzyć możliwie dużo wolnej przestrzeni w mieszkaniu. Stare wschodnie przysłowie „mniej znaczy więcej” odnosi się bowiem do rzeczy, ale także stanu ducha, samopoczucia, pojęcia harmonii. A wiadomo, że im więcej ładu i przestrzeni wokół nas, tym lepiej się czujemy.
W historii sztuki termin minimalizm pojawił się pod koniec lat 50. XX wieku. Charakteryzował się stosowaniem podstawowych form geometrycznych, oszczędnością kształtów, stonowaną gamą kolorystyczną. Z czasem objął architekturę, rzeźbę, przedmioty codziennego użytku. Jako styl był reakcją na tendencje ekspresjonistyczne w sztuce tamtych czasów, odreagowaniem po następujących po sobie nurtach awangardowych.
Ograniczanie przedmiotów i dążenie do harmonii jest również charakterystyczne dla kultury Dalekiego Wschodu. Tam ład i umiar, to jedne z ważniejszych pojęć. Stosuje się je zarówno wobec stylu życia, zachowania, zwyczajów, jak i kształtowania przestrzeni wokół człowieka. Każdy przecież zna minimalistyczne wnętrza tradycyjnego japońskiego domu czy kamienne ogrody nawiązujące do filozofii zen – służące kontemplacji i wyciszeniu.

Mniej znaczy więcej - zdjęcie 1 Mniej znaczy więcej - zdjęcie 2

Wygodny minimalizm
Mieszkanie w stylu minimalistycznym możemy określić jako chłodne i klarowne, o niewielu sprzętach, dobrze prezentujących się na tle zgaszonej gamy kolorystycznej ścian i materiałów. Oszczędnie stosuje się w nich wzory i faktury, za to preferuje proste bryły. Minimalizm często traktowany jest jako synonim nowoczesności lub jej element. Lubi bowiem takie materiały, jak szkło, stal i metal. Dzięki tym łączeniom wnętrza nabierają powściągliwego charakteru i stają się bardziej przestronne. Meble w takim wnętrzu powinny być niskie i geometryczne.
Jeśli jednak takie pomieszczenie jest dla nas zbyt surowe, możemy je ocieplić. Najprostszym sposobem jest wprowadzenie do niego tkanin – narzut, zasłon, tapicerki mebli o delikatnym deseniu. Pamiętajmy jedynie, by zachować umiar i jednorodność stylistyczną. Nie ulegajmy jednak przesadzie – pokój ma służyć przede wszystkim do relaksu, dlatego umeblujmy go tak, by móc w nim komfortowo wypoczywać. Nie zaszkodzi zatem wstawienie do niego leżanki czy miękkiej sofy. Także małe i poręczne stoliki do kawy, pufy czy wygodny fotel mogą to zdecydowanie ułatwić.

Mniej znaczy więcej - zdjęcie 3 Mniej znaczy więcej - zdjęcie 4 Mniej znaczy więcej - zdjęcie 5

Oszczędne zdobienia
Dekoracje i bibeloty postarajmy się ograniczyć do minimum. Unikajmy także nasyconych kolorów, zwłaszcza stosowanych jednocześnie. Takie zestawienie wprowadza dysonans i sprawia, że nawet ładne przedmioty tracą urok. Postawmy lepiej na oryginalne kształty czy starannie dobrane kolory ścian. Odcienie modnych beży i szarości doskonale skomponują się z wystrojem pokoju czy kuchni. A dodatkowy jasny kolor dywanu czy podłogi nada mu spójny charakter i optycznie powiększy pomieszczenie.
Ale dbajmy o detale. Dodatki i drobne sprzęty codziennego użytku najlepiej świadczą o charakterze mieszkania. Dlatego kompletujmy je w przemyślany sposób. Jeśli kupujemy lampę, to wybierzmy taką, której delikatny wzór klosza podkreśli elegancki kształt przedmiotu. Pamiętajmy o naturalnym oświetleniu. Dobrze w tym przypadku sprawdzą się bambusowe rolety, które wpuszczają do wnętrza rozproszone światło. To zaś znacząco wpływa na stworzenie przyjaznej atmosfery w minimalistycznych wnętrzach. Starajmy się zatem wpuścić do niego jak najwięcej promieni słonecznych, ale także zamontować oświetlenie punktowe.

Oceń artykuł
4,50 / 2 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Monika Brodowska

Zdjęcia: Magnat, Baltic Wood, Dekoria, www.karestyle.pl, Witex

Polecamy Ci również

Zobacz także