Sposoby na oszczędzanie w domu

Zmywarka do naczyń
Zmywarka do naczyń pozwala oszczędzać wodę i energię. Zakup tego urządzenia to nie tylko inwestycja w ekologię ale i w swój wolny czas.

Czy można żyć energooszczędnie nie popadając w przesadę? Czy sposób w jaki wykorzystujemy energię we własnych czterech ścianach ma w ogóle jakieś znaczenie? Jak się okazuje ma.

Mniejsze zużycie energii oznacza mniejsze zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Obecnie energia jest bowiem wytwarzana głównie z paliw nieodnawialnych, których spalanie oznacza emisję do atmosfery dwutlenku węgla i innych szkodliwych związków. Nawet jeśli nie dbamy o środowisko naturalne, energooszczędne nawyki warto wprowadzić w życie z powodów ekonomicznych – kilka drobnych zmian w sposobie funkcjonowania będzie oznaczało mniejsze rachunki za prąd. Większość z nas na pewno pamięta spot reklamowy kampanii "Zmień nawyki na dobre. Zmień klimat na lepszy",
w którym Szymon Majewski namawia do energooszczędności przez wyłączanie z prądu urządzeń elektrycznych zamiast zostawiania ich w trybie czuwania. Prąd w naszych mieszkaniach jest bowiem czerpany 24 godziny na dobę. Według szacunków twórców tej kampanii, 10% wykorzystywanej energii pochłaniają urządzenia pozostawione w trybie "stand by". Wciśnięcie wyłącznika na telewizorze, czy po prostu wyjęcie wtyczki z gniazdka, jest pierwszym nawykiem, który warto w sobie wyrobić. Pierwszym i nie jedynym, bowiem zmian służących oszczędzaniu energii może być znacznie więcej.

Przeczytaj: Oszczędzanie energii – fakty i mity

Oszczędności w salonie

Jak mówi znane porzekadło "przyzwyczajenie drugą naturą". Często nie zdajemy sobie sprawy, że codzienne, rutynowe czynności można wykonywać inaczej, a oszczędności energii szukać i w salonie, i w kuchni, i w łazience. Zmiana przyzwyczajeń wymaga jedynie odrobiny wysiłku i chęci współpracy od wszystkich domowników. Choć zmiana utartych schematów i zachowań, które często wykonujemy odruchowo, z psychologicznego punktu widzenia nie jest łatwa, to jest możliwa. Jak zatem nad zmianami pracować? Próbować. Nie warto rezygnować po pierwszych nieudanych próbach, zapomnieniu, czy odruchach, których nie sposób zwalczyć od razu. Trzeba sobie zdać sprawę, co w gospodarstwie domowym "kosztuje" najwięcej energii. Są to urządzenia RTV i AGD. Wprawdzie we współczesnym świecie nie sposób wyobrazić sobie w miarę normalnego funkcjonowania bez telewizora, pralki, czy lodówki, jednak można zmienić sposób obsługi tych urządzeń. Równie energochłonne jest oświetlenie. Wprawdzie świece oszczędzają prąd, jednak zostawmy je romantykom do kreowania nastroju, a sami wymieńmy żarówki na energooszczędne (zużywają średnio pięć razy mniej prądu od tradycyjnych) i gaśmy światło w pomieszczeniach, w których nikt nie przebywa.

Dowiedz się: Jak dobrać pompę ciepła

Lodówka i zamrażarka

Na początek weźmy sprzęt będący na wyposażeniu każdego mieszkania, bez którego nie wyobrażamy sobie życia – lodówki i chłodziarko-zamrażarki. Organizacja proekologiczna World Wildlife Fund jest zdania, że zużywają najwięcej energii zasilającej przeciętny dom. Według szacunków fundacji jest to około 28,10%. Wyliczenia obejmują jednak sprzęt mający do 10 lat. Biorąc pod uwagę, że nowoczesna lodówka zużywa o połowę energii mniej, niż jej odpowiednik sprzed 5 lat, warto przemyśleć inwestycję w nowy sprzęt w najbardziej energooszczędnej klasie A++. Dodatkowo można wybrać takie urządzenie, które nie tylko będzie wyposażone w system automatycznego usuwania szronu i wilgoci, ale również będzie wyposażone w półki przeznaczone do przechowywania produktów o różnych wymaganiach temperaturowych, co pomoże oszczędzić prąd o kilka procent. Rezygnujemy też z gadżetów zwiększających pobór energii - dozowników napojów, kostkarki do lodu, itp.

Nawet jeśli nie możemy wymienić lodówki na nowy, energooszczędny model, warto wprowadzić
w życie zasady, o których wiedziały już nasze babcie (modeli energooszczędnych również one dotyczą):

  • Nie wstawiać ciepłych produktów do lodówki. Wprawdzie nawet 5-letnia lodówka się nie zepsuje (w przeciwieństwie do starszych modeli), jednak będzie zużywała więcej energii.
  • Rozmrażane produkty, przeniesione z zamrażarki do części chłodzącej, pochłoną ciepło
    z lodówki i nie będzie konieczności wypompowywania go na zewnątrz, co oznacza oszczędzanie energii.
  • Czy koniecznie drzwi lodówki muszą być otwarte przez 5 minut, bo nie możemy się zdecydować co chcemy przekąsić?
  • Regularnie rozmrażamy modele bez funkcji autorozmrażania – warstwa lodu w zamrażalniku nie powinna być grubsza niż 10 mm, gdyż im jest grubsza, tym wydajniej musi pracować lodówka, co oznacza zwiększony pobór energii elektrycznej.
  • Nie ustawiamy lodówki przy urządzeniach grzewczych takich, jak kuchenka, grzejnik czy słoneczne okno - zużyje 30% więcej energii.

Kuchenka elektryczna

Pozostając przy urządzeniach kuchennych weźmy pod uwagę kuchenki elektryczne. Zużywają około 20% energii w gospodarstwie domowym. Różnią się przede wszystkim sprawnością jej wykorzystywania. I tak: płyta żeliwna ma sprawność około 55%, płyta ceramiczna 60%, płyta indukcyjna – 90%. Sprawność bezpośrednio wpływa na zużycie energii. Im wyższa, tym mniejsze zapotrzebowanie na prąd. Wniosek jest prosty – jeśli to możliwe, należy wymienić płytę na indukcyjną. Oszczędności energii w każdym typie kuchenki sprzyjają również następujące zasady:

  • Gotujemy pod przykrywkami, co zmniejsza zużycie energii o 30% w porównaniu
    z gotowaniem w garnkach bez przykrywek.
  • Gotujemy w małych ilościach wody – potrawa szybciej osiąga wymaganą temperaturę.
  • Używamy garnków o gładkim, dobrze przewodzącym ciepło dnie.
  • Brudny garnek to większa o połowę ilość energii potrzebnej do podgrzania potrawy.
  • Jak najrzadziej otwieramy drzwiczki piekarnika – ciepło ucieka i urządzenie pobiera prąd do wyrównania temperatury.
  • Jeśli piekarnik ma termoobieg, korzystamy z niego za każdym razem – urządzenie nagrzewa się natychmiast po włączeniu.

Zmywarka do naczyń

Wiele osób uważa ją za zbędną inwestycję. Tymczasem urządzenie to pozwala oszczędzać wodę i energię. Zmywając ręcznie, na komplet naczyń zużywamy około 40 l wody i 5 kWh prądu do jej podgrzania. Współczesne zmywarki w klasach energetycznych A++ umyją kilka kompletów naczyń zużywając 15 l wody i 1,05 kWh prądu. Wybierając model warto zwrócić również uwagę, czy jest wyposażony w funkcję automatycznej kontroli czystości wody, co pozwala jeszcze bardziej zmniejszyć zużycie energii. Posiadając nowoczesną zmywarkę nie należy zapominać, że jest ona wyposażona w programy oszczędnościowe zmywające naczynia w niższych temperaturach, co dodatkowo redukuje ilość pobieranej energii. Ponadto zmywarka to urządzenie, które warto włączać wyłącznie wtedy, gdy jest pełne brudnych naczyń. Zmywanie kilku talerzy i sztućców jest marnowaniem wody i energii.

To Cię może zainteresuje: Kuchenka gazowa czy elektryczna? – koszt zakupu i eksploatacji

Pralka

Szukając dalszych oszczędności warto uważnie przyjrzeć się urządzeniu, które najczęściej ustawiamy w łazience, choć nierzadko można je spotkać również w kuchni. Mowa o pralce automatycznej. 5-letnie i starsze modele warto wymienić na nowsze w klasie energetycznej A++ zużywające nawet o 60% mniej wody i energii. Przed zakupem obowiązkowo sprawdzamy wskaźniki zużycia energii w przeliczeniu na jeden cykl prania wykazane na etykiecie energetycznej pralki – im mniejsze, tym lepiej. Wskazane jest także, by wybrany model miał funkcję automatycznego ważenia wsadu i doboru do niego odpowiedniej ilości wody, pozwalającą na około 30% oszczędności. Funkcja zamkniętego obiegu wody ze zraszaniem w trakcie pracy i krótkie programy energooszczędne dodatkowo pozwalają redukować ilość zużywanej energii. W przypadku każdej pralki warto wyrobić w sobie nawyk uruchamiania urządzenia z pełnym wsadem.

Pranie z niepełnym ładunkiem to 35% zmarnowanej energii elektrycznej. Większość pralek ma ponadto tzw. programy krótkie i ekonomiczne – jeśli ubrania nie są mocno zabrudzone, dlaczego z nich nie skorzystać?

Nie lej wody

W kuchni i łazience można także szukać oszczędności wody, co nie jest bez wpływu na ekologię i rachunki – zwłaszcza wody ciepłej. Do jej podgrzania potrzebna jest energia. Najprostszą metodą oszczędzania wody jest zmiana własnych przyzwyczajeń. Podczas codziennych czynności toaletowych warto zamknąć kran. Myjemy zęby, golimy się, a woda ucieka do odpływu umywalki w tempie 9 litrów na minutę. Wanna podczas kąpieli nie musi być napełniona po brzegi. Równie efektywnie umyjemy się, gdy zostanie napełniona do połowy. Rezultatem będzie rachunek niższy o cenę stu litrów wody na jedną kąpiel. Podobnie z prysznicem – 10-minutowy to około 200 litrów przelanej wody, 4-minutowy – 60 litrów. Dobrym nawykiem jest także dbanie o stan domowej armatury. Z nieszczelnej spłuczki potrafi wyciekać 50 litrów wody na dobę, z kranu 30 litrów. Razem daje to 80 litrów, a w ciągu roku – 29 200 litrów, czyli ponad 29 m³ zmarnowanej wody.

Oceń artykuł
3,60 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Opracowanie: Urszula Mackiewicz

Polecamy Ci również

Zobacz także