Zbrojnik niebieski, gibiceps i plekostomus

Zbrojnik niebieski, gibiceps i plekostomus

samiec zbrojnika niebieskiegoWszystkie trzy już od lat stanowią „żelazną” ofertę większości dobrze zaopatrzonych sklepów zoologicznych. Dość podobne za młodu często bywają szufladkowane razem pod zbiorczym mianem „glonojada”.

A tymczasem – poza zbliżoną sylwetką i kolorystyką – mają ze sobą raczej niewiele wspólnego. Osiągana przez nie długość waha się bowiem od 13 cm do… ponad pół metra, zaś pomyłka w zakupie może mieć brzemienne skutki dla wyglądu naszego zbiornika. Zbrojnik niebieski, „gibiceps” i „plekostomus” – bo o nich oczywiście mowa – czym tak naprawdę różnią się od siebie i jak rozpoznać je za młodu w sklepie? Czy rzeczywiście żywią się glonami? Jak powinna wyglądać ich prawidłowa dieta w akwarium? I, wreszcie, czy – w rzeczywistości – każdy z nich to pojedynczy gatunek, a jeśli tak, to jaki? Na te tematy wśród akwarystów narosło wiele legend i mitów. Już za chwilę postaramy się rozwiać je, prezentując sylwetki tych, tak - niebywale popularnych, a jednak nie do końca poznanych ryb.  

dzikie gatunki z rodzaju Ancistrus były protoplastami zbrojnika niebieskiegoZbrojnik niebieski czyli… jaki?

Zacznijmy od pospolitego zbrojnika niebieskiego. Zdawałoby się, że o tej znanej każdemu akwaryście rybie powszechnie zwanej glonojadem napisano już wszystko. Ale czy aby do końca? Jeśli tak, to proszę mi powiedzieć, do jakiego gatunku (chodzi mi o łacińską naukową nazwę) ona należy? Wychowany na książkach publikowanych od półwiecza w Polsce akwarysta bez zająknienia odpowie natychmiast: Ancistrus dolichopterus! Rzeczywiście, pod tą nazwą była ona nagminnie opisywana w literaturze, począwszy od kilkudziesięciu lat (i to nie tylko w Polsce). Ja sam również przez wiele lat byłem święcie przekonany, że jest ona przedstawicielem właśnie tego i nie innego gatunku. Wystarczy jednak przyjrzeć się bliżej okazom prawdziwych A. dolichopterus odławianych w naturze, aby z miejsca zrodziły się poważne wątpliwości. Przede wszystkim, te ostatnie dorastają nawet do 25 cm długości, a więc ponad dwa razy więcej niż akwariowe zbrojniki niebieskie. Poza tym różnią się od nich wyglądem. Skraj ich płetwy grzbietowej oraz płetwy ogonowej jest biały, również u dorosłych okazów, podczas gdy u akwariowych zbrojników niebieskich najczęściej jaśniejszy bywa tylko w młodości (a i to nie zawsze), z wiekiem zaś ciemnieje i zlewa się z barwą reszty ciała. No i wreszcie koronna cecha diagnostyczna wykorzystywana przez ichtiologów: prawdziwe „dolichopterusy” wyróżniają się wśród innych przedstawicieli rodzaju Ancistrus posiadaniem większej liczby promieni w płetwie grzbietowej: mają ich od 8 do 10. Tymczasem u pospolitych zbrojników niebieskich najczęściej bywa ich mniej.

zbrojnik niebieski

Jak wynika z powyższego zbrojnik niebieski czym jak czym, ale przedstawicielem gatunku Ancistrus dolichopterus na pewno nie jest. Nagminne opisywanie go jako takiego w literaturze wzięło się od dawnego, powszechnie powielanego błędu oraz z… braku lepszej odpowiedzi. Do jakiego jednak gatunku tak naprawdę należą te hodowane tak powszechnie w akwariach ryby? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i – aby ją uzasadnić – musimy cofnąć się aż do początku XX w., czyli do momentu, kiedy pierwsi przedstawiciele rodzaju Ancistrus zostali sprowadzeni do Europy. Wg większości źródeł miało to miejsce w roku 1911, a więc dokładnie 100 lat temu. Przywiezione statkiem z bliżej nieokreślonego miejsca w Ameryce Południowej ryby trafiły najprawdopodobniej do Hamburga. Ich dalsze losy nie są znane, ale można zakładać, że dość szybko rozmnożyły się w akwariach i rozpoczęły triumfalny podbój Europy. Na dobrą sprawę nic nie wiemy jednak o pochodzeniu i przynależności gatunkowej tych pierwszych „ancistrusów”. Obecnie – mimo iż wody Ameryki Południowej zostały już w znacznej części zbadane – nie znamy ich dzikich odpowiedników występujących w naturze, wysoce prawdopodobnym jest, że stanowią one przypadkowo uzyskaną w akwariach hybrydę co najmniej dwóch gatunków tych zbrojników. Zapewne stało się to bez zamierzonej ingerencji hodowców. Przypadek okazał się tutaj nad wyraz fortunny, pozwolił bowiem na uzyskanie „kundelka uniwersalnego”, który wręcz perfekcyjnie przystosował się do warunków akwariowych. Pozostaje tylko pytanie, jakie ryby były jego protoplastami? Pewności najprawdopodobniej nigdy nie uzyskamy, ale solidnych podejrzanych jest co najmniej kilku. Oto najpoważniejsi z nich:

- Ancistrus dolichopterus (L183) – ten prawdziwy, oczywiście. Zbrojnik niebieski na pewno nie jest „czystym” przedstawicielem tego gatunku, niewykluczone jednak, że posiada większą lub mniejszą domieszkę jego krwi. Ryba ta pochodzi z rzeki Rio Negro i jest odławiana w okolicach brazylijskiego miasta Manaus. W swym naturalnym środowisku – jak już było powiedziane – dorasta nawet do 25 cm. Młode okazy importowane do Europy i pielęgnowane w akwariach rzadko przekraczają jednak 12-15 cm długości. Gatunek ten posiada czarne ubarwienie o charakterystycznym granatowym odcieniu z bardzo drobnymi, białymi kropkami. Jego cechy charakterystyczne zostały już wymienione. Dorosłe samce – jak u wszystkich „ancistrusów” – diametralnie różnią się od samic posiadaniem imponujących, rozgałęziających się wyrostków w przedniej części pyska. Poza tym są z reguły nieco większe od swych partnerek. Gatunek ten dość dobrze adaptuje się do warunków akwariowych. Najlepiej pielęgnować go w haremach składających się z jednego samca i 2-3 samic, ew. w dobranych parach. Wymaga ok. 200-litrowego zbiornika z podłożem z piasku lub drobnego żwiru o okrągłych ziarnach i dużą ilością kryjówek pomiędzy korzeniami, kawałkami drewna, łupinami kokosów (można zastosować również groty i rurki ceramiczne lub z PCV). Ryby te lubią umiarkowane oświetlenie, przytłumione przez rośliny pływające oraz bardzo wydajną filtrację. Woda musi być ciepła i bardzo miękka. Zalecana temperatura to  26-32ºC (optymalna 28-30ºC), twardość ogólna do 8°dGH, zaś odczyn pH 5,5-7,0. Jako typowa ryba „czarnych wód” wymaga dodatku dużej ilości związków humusowych poprzez filtrowanie wody przez torf, dodawanie do niej specjalnych preparatów (wyciągi z torfu lub kory dębowej) lub substancji naturalnych (suche liście dębowe, bukowe lub olchowe, szyszki olchowe, itp.). Woda musi być utrzymywana w doskonałej jakości poprzez wydajną filtrację biologiczną i regularne, obfite podmiany. Gatunek ten wymaga typowej dla większości „ancistrusów” diety: żywi się pokarmem roślinnym uzupełnianym niewielkimi ilościami łatwostrawnych dodatków pochodzenia zwierzęcego (w naturze są to glony i miękkie części roślin plus drobne bezkręgowce znajdowane na dnie). W akwarium należy podawać mu tabletki i granulaty ze spiruliną oraz rozmaite warzywa: ogórka, cukinię, dynię, blanszowany kalafior i brokuły, lekko obgotowaną marchewkę i zielony, mrożony groszek. Uzupełnieniem diety serwowanym nie częściej niż 2 razy w tygodniu może być mrożony gammarus lub kryl. Zbrojniki te rozmnażają się dość często w niewoli, jednak doprowadzenie ich do rozrodu i odchowanie młodych jest nieporównanie trudniejsze niż w przypadku akwariowego zbrojnika niebieskiego. Stymulacją do tarła jest stworzenie warunków przypominających porę deszczową, a więc obniżenie twardości i odczynu wody. Samica składa w kryjówce 50-100 pomarańczowych, dość dużych jaj, którymi troskliwie opiekuje się samiec. Wykluwające się z nich młode są bardzo delikatne i trudne do wykarmienia. Zjadają glony oraz najdrobniejsze pokarmy pochodzenia zwierzęcego.

- Ancistrus cirrhosus – zamieszkuje dorzecze Parany, jest spotykany w Argentynie, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Dorasta do 12 cm długości. Odznacza się jasnobrunatnym nakrapianym ciałem. Zamieszkuje bardzo różne biotopy od szybko płynących, czystych strumieni po bogate w związki organiczne ciemne, puszczańskie wody. W akwarium toleruje szeroki zakres temperatur od 16 do 25°C. Pod względem wyżywienia nie różni się od A. dolichopterus. Obecnie dość rzadko bywa importowany do celów akwarystyki, jednak dawniej ryby te często trafiały do Europy,

- Ancistrus multispinis – zamieszkuje przybrzeżne systemy rzeczne wschodniej Brazylii od rzeki Macacu na północy po rzekę Maquine na południu. Dorasta do 17 cm długości. Młode okazy do złudzenia przypominają akwariowe zbrojniki niebieskie: są brunatne, z jaśniejszymi kropkami i nieregularnymi plamami oraz smugami. Z wiekiem stają się jednak dużo bardziej masywne, zaś głowy samców zdobią wyjątkowo liczne i gęste wyrostki. Ryby te jeszcze kilkadziesiąt lat temu były dość często importowane do Europy i hodowane w akwariach. Zapewne więc mogły stać się jednym z protoplastów dzisiejszych zbrojników niebieskich,

- Ancistrus temminckii – zagadkowy gatunek zamieszkujący wpadające do oceanu rzeki Surinamu i Gujany. Dorasta do ok. 10 cm długości, odznacza się jasnobrunatnym, nakrapianym ciałem. Zarówno samce, jak i samice posiadają na pysku miękkie wyrostki, ale u samców są one znacznie większe i silniej rozgałęzione. Gatunek ten ma podobne wymagania jak A. dolichopterus. Obecnie praktycznie nie sprowadza się go do celów akwarystyki i jego zakup jest raczej niemożliwy. Wiadomo jednak, że dawniej ryby te dość często importowano do Europy. Nie jest więc wykluczone, że w żyłach akwariowych zbrojników niebieskich płynie całkiem sporo ich krwi.

Oceń artykuł
4,60 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także